Merkel jedzie do Moskwy.

Merkel w Moskwie ucieleśnia niezmiennie szacunek kraju, który został uwolniony od reżimu Hitlera, okazany drugiemu krajowi, który w tym celu przelał krew 26 milionów swoich żołnierzy. Aby nie dać się wmanewrować w militarną pokazówkę 9 maja, przyjedzie z delegacją 10 maja złożyć kwiaty - pisze prof. Arkadiusz Stempin w artykule dla Tokfm. Całość artykułu dostępna na stronie